U mnie w mieszkaniu straszny bałagan ;o) Ja jestem okropnie szczęśliwa z tego faktu bo to oznacza, że będę w końcu mieć kuchnie ;o) W sobotę teściu położył nam płytki, a dziś jak mąż wróci z pracy będziemy fugować ;o) Radość mnie przepełnia bo może w końcu przed świętami ujrzę prawdziwą kuchnię - moją kuchnię ;o) Płytki są brudne strasznie więc Wam ich nie pokażę, ale załączam zdjęcie tych które wykorzystaliśmy ;o)
Zakochałam się od razu ;o) Ściany będą w kolorze caffe latte, a meble mam koloru czekoladowego ;o) Juz nie mogę się doczekać widoku całości ;o)
Dziękuje wam bardzo za liczne odwiedziny i komentarze, to dla mnie wiele znaczy - człowiek wie że to co robi ma sens ;o)
Przesyłam Wam wirtualne tulasy ;o)
Wasza Mysia









