piątek, 3 kwietnia 2015

Kociak

Hej Kochane, ostatnio siedzę sobie w domku po nóżkowym zabiegu i wszystko było by super gdyby nie wirusy jakie dorwały mnie w zeszły piątek - masakra, tak źle to się dawno nie czułam, a Pan Doktor zaczął mnie leczyć... IBUPROMEM, przemilczę komentarz na temat wyników tej kuracji. Gdy zjawiłam się u niego w środę przepisał mi tyle leków plus dodatkowo antybiotyki że mój portfel prawie płakał w aptece jak zobaczyłam rachunek ;o( Dodatkowo mój mąż także był chory i ze wszystkich leków które zażywamy może z 2 się powtórzyły, wiec chcąc nie chcą w ciągu 2 tygodni wydaliśmy z 400zł na leki, a ja dalej chora jestem...ech...

Przepraszam za takie wylewanie żalów ale po prostu musiałam ;o(

A teraz szybciutko przechodzę do bohatera dzisiejszego posta ;o) Rudzielec wpadł na moją kanwę kilka dni przed chorobą, niestety przez ostatnie tygodnie tylko spałam albo leżałam w łóżku więc nie miał jak się Wam przedstawić ;o)



Wzorek już dawno gdzieś w moich zbiorach chyba znalazłam i jako właścicielka dwóch mruczków postanowiłam "dorobić" się trzeciego :o)

Niedawno do naszego mieszkania "wprowadził" się nowy mebel, ale tym razem dla kociaków ;o) Nowy domek dla kotecków zamówiliśmy TUTAJ. Powiem, że to nie tania rzecz, ale przymierzaliśmy się do niej już od długiego czasu i w końcu potrzebna kwota się znalazła ;o) Jak można zauważyć już na pierwszym zdjęciu, Pieszczoch był wielce zaintrygowany nowym meblem, a po kilku godzinach koty się dogadały i wybrały w końcu miejscówki ;o)



Jednak nie zapominajmy, że królowa jest tylko jedna, więc nie było wątpliwości czyj będzie tarasik na szczycie ;o)


Dziś trochę długi ten post, ale wstałam w końcu z łóżka i zatęskniłam za blogiem ;o) Na sam koniec chciałam Wam złożyć życzenia:

Z okazji Świat Wielkanocnych
najserdeczniejsze życzenia zdrowia i szczęścia,
radości oraz nadziei,
którą przynosi budząca się do życia wiosna!


Ściskam Was mocno!
Mysia ;o)



poniedziałek, 16 marca 2015

Dostawa =2=

Och coś ostatnio zaniedbuje mój blog, no i oczywiście potworne wyrzuty sumienia mam z tego powodu, ale cóż mogę powiedzieć - życie mnie dopadło ;o) Postanowiłam w tym roku wsiąść się za siebie i zaczęłam od wizyty u lekarza, no a wiadomo że jak się pójdzie z jedną rzeczą to wyjdzie się z 10 ;o( tak więc ostatnimi tygodniami jak nie w pracy po godzinach to u lekarzy po i przed pracą ;o) Od razu zaznaczam co by się nie martwić, że to nic strasznego mi nie poodkrywali, ale porządek trzeba z tym zrobić ;o)

A teraz koniec prywaty i przechodzimy do tematu posta ;o) Cieszę się że tak wiele z Was odgadło tajemniczego "dostawcę" ;o) Pingwinek rośnie miarowo, ale powoli, plan jest co by z niego UFOka jednak nie zrobić ;oP

 


A dziś wieczorem wychodzę z mężem i koleżanką na miasto, zostaliśmy zaproszeni w ramach podziękować na sushi ;o) Jeśli ktoś jest z Krakowa to polecam restaurację ;o) Dobre jedzenia i to w dużo niższych cenach niż u konkurencji ;o) Aha no i dodam że ja surowej ryby nie cierpię, więc jak już jem sushi to tylko z grilowana lub smażona rybcią ;o)


Ściskam Was mocno i życzę zdrówka!
Mysia ;o)


***************************************************************************************************************************
Xymcia - dm - Haha ja tez byłam na pingwinach razem ze znajomymi ;o)
KasiaS - No, a dziś nawet śliczna pogoda ;o) Jak na razie zima uciekła ;o)

niedziela, 8 lutego 2015

Dostawa =1=

Jako że poszalałam i skończyłam 2 UFOki to czuje się rozgrzeszona że zaczynam coś nowego ;o) Tym razem trafiło na pewnego słodziaka do którego wzorek stworzyła ta Pani ;o) Prawda że te małe łapcie są kochane?



Jak można zauważyć klimat zimowy wciąż u mnie obecny ;o) Kraków znów zasypany! W sumie i tak wole to niż smog ;oP Co do wzorku to na stronie projektantki jest on udostępniony - można śmiało pobierać ;o)

Pozdrawiam Was ciepło!
Mysia ;o)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...